Content
Left
Right

Powrót do strony "Twórcy"


Mateusz Miazowski

i1data i miejsce urodzenia: 1990, Kraków

miejsce zamieszkania: Kraków

Uczy się. Na Uniwersytecie Ekonomicznym. Na własnych błędach. Z Eryniami od czasu bardzo długiego. Pisze głównie poezję, lecz również jest kryptoprozaikiem.
Posiada dwa koty, które budzą go w nocy i zielony pas karate, który gdzieś zgubił. Amator gitary i harmonijki ustnej. Uwielbia czytać i pić mleka smakowe.

Erynianie o twórczości Mateusza:

"Szybka rzecz :)
Długi nie jest, za to treścią wypełniony. Nic zbędnego, wszystko gracko i konkretnie. Podoba się.
Nie wiem czy dobrze to czuję, ale dla mnie to obraz obojętności i pewnej ludzkiej naiwności. A wszystko to w sposób, który mi zupełnie odpowiada.
Dobra rzecz :)" - Gothi

"Podoba mi się. Odnoszę wrażenie, że wgryzasz się w rzeczywistość ostrym zębami cynizmu. Bardzo mi się to podoba. Nie za dużo, nie za mało tego wiersza. Każde słowo coś waży i wprowadza zamęt. Przy czym wszystkie razem tworzą spójną całość. Człowiek siedzi i się zastanawia. Podoba mi się, że nie muszę odnosić tego wiersza bezpośrednio do Ciebie, ale mogę dodać swoją interpretację." - Fermina Daza

"Bardzo mi się podoba. Chyba miewam podobne fantazje :)
Wyjątkowo mi pasuje Twoja poezja, Jajko. Kupiłbym Twój tomik, gdyby ukazał się w przyzwoitej cenie. Nawet jeżeli moje interpretacje nie pokrywają się z Twoimi intencjami, to zapewniam, że większość Twoich wierszy sprawia mi zwyczajnie przyjemność. (pomijam fakt, że udało mi się użyć zaimka dzierżawczego "Twój" w czterech ostatnich zdaniach)" - lewoboczek


Wybór Twórczości:

"baranek"

na pastwisku zastawionym
sztućcami i naczyniami
pasie się czekoladowy baranek
oferując usługi seksualne

schrup mnie
ugryź


patrzy z obojętnością
nie musi okazać
dyplomu moskiewskiego
i bez tego potrafi być kuszący

stracił głowę
radośnie wywija nóżkami
chciałby wykrzyczeć

pusty a szczęśliwy


"ranek i słońce w oczy"

budzę się i pachnę kobiecymi perfumami
zazwyczaj nie pachnę kobiecymi perfumami
szukam więc przyczyny tego zapachu - obracam głowę tu i tam
ale pierwsza w oczy rzuca mi się zakurzona podłoga
na którą pomalutku i wytrwale sypie się nie wiadomo skąd
kurz. to mi się zdarza często ale nie potrafię
oderwać oczu. on się bierze nie wiadomo skąd nie jak kobiety
one przychodzą z zewnątrz i nie kochają i pozostaje po nich tylko zapach


"jesienny deszcz"

i co z tego że deszcz na mnie kapie
kropla po kropli ja krople mam we krwi
lecz cóż mi po nich zawsze chciałem mieć we krwi rzeczy inne
jak muzykę poezję retorykę śmiałość urok obycie
dlatego gdy pewien młody człowiek z brodą zachęcał mnie
do oddania krwi ja z chęcią zgodziłem mogłem zrzucić ciężar
i gdy oddalałem się już zapewniali mnie że ratuję życie
ale nie za bardzo im wierzę przecież to puste krople


"pornografoman"

gwiazdy parno i swędzi
w taki romantyczny wieczór siedzę
słodko uśmiecha się rybka z akwarium
tak samo jak pani z antykwariatu
let's get it on
woła coś a ja latam
nirwana
można stwierdzić że minuta bez snu
to minuta ze snem
minuta bez sensu
nie dekonstruuję
nie daję rad
nie rad śmieję się z was
byle nie zrobić czegoś mądrzejszego


Powrót do strony "Twórcy"