Content
Left
Right

STYCZEŃ

28

Zapraszamy do komentowania newsów i artykułów!

 

 

1. Jaką mam pewność, że prace które tutaj zamieszczę nie zostaną wykorzystane przez kogoś bez mojej wiedzy?

Pewności, jak to zwykle bywa z Internetem, nie ma. Erynie starają się jednak (w miarę możliwości) zmniejszać prawdopodobieństwo zaistniałej sytuacji. Na forum istnieje "Piwnica pod Eryniami", która jest dostępna tylko dla osób zarejestrowanych, które napisały minimum 10 postów - to znacznie zmniejsza grono osób, które mogą na tekście położyć łapy, a kompletnie wyklucza osoby "z zewnątrz", co przy ewentualnej kradzieży znacznie zawęża krąg podejrzanych.

Osoby, które nie chcą ryzykować, odsyłamy do oferowanych przez Erynie Konsultacji Literackich, które nie odbywają się za pośrednictwem forum, przez co nie wiążą się z publikacją w Internecie.

Forum, z oczywistych przyczyn, nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne przypadki kradzieży tekstów. Na szczęście przez ponad trzy lata istnienia forum, nie odnotowano żadnego przypadku takiego przestępstwa.

2. Dlaczego administracja jest niesprawiedliwa? Dwie osoby na forum złamały regulamin, a tylko jedna dostała ostrzeżenie.

Ostrzeżenia są dosyć ostrą formą represji i nie powinny być nadużywane. Dlatego moderatorzy najpierw stosują upomnienia słowne, za pomocą shoutboxa, lub częściej - prywatnych wiadomości, dając szansę poprawy. Jeśli więc zaistniała wyżej wymieniona sytuacja, oznacza to najpewniej, że jednej z tych osób złamanie regulaminu zdarzyło się już któryś raz z rzędu, mimo upomnień.

3. Czy ludzie na forum nie zauważają, że ocenianie poezji mija się z celem? Czy ludzie nie zauważają, że poezja jest odzwierciedleniem stanu duszy artysty, a dusza nie podlega ocenie? Czy ludzie na forum nie zauważają, że każda dusza jest na swój sposób piękna, przez co każda poezja ma w sobie to piękno?

Nie, nie zauważają. Jeśli Ty zauważasz, to zastanowilibyśmy się na Twoim miejscu nad zmianą forum.

4. Dlaczego na forum Erynie nie wolno nie zgadzać się z komentarzami?

Nie zgadzać się jak najbardziej wolno. Nie wolno natomiast tego upubliczniać, z kilku prostych powodów.

Pierwszym jest to, że wiele osób uczy się tu dopiero pisać komentarze. Polemika z tym, co piszą, bardzo łatwo może ich zniechęcić ("no, wiedziałem, że nie umiem, to więcej już nie skomentuję!").

Po drugie, komentator poświęcił swój czas na przeczytanie dzieła autora, starał się pomóc mu komentarzem. Nawet, jeśli recenzja nie była szczytem profesjonalizmu, wytykanie tego osobie komentującej jest po prostu niewdzięczne i niegrzeczne.

Po trzecie: jeśli przyjmiemy nawet, że autor jest specjalistą, a komentator laikiem i że rzeczywiście polemika z nieprofesjonalnym komentarzem mogłaby recenzującego czegoś nauczyć, to jest to sytuacja jedna na sto. Oznacza to, że zezwolenie na jedną rozsądną polemikę musiałoby pociągnąć za sobą dziewięćdziesiąt dziewięć polemik niemerytorycznych, stanowiących żenujące bronienie tekstu.

Po czwarte, ostatnie i najważniejsze, polemika z komentarzem świadczy o niedojrzałości autora i o nieumiejętności przejścia do porządku dziennego nad niepochlebną oceną. Tekst powinien bronić się sam.