poniedziałek, 26 lipca 2010 00:24
Walka o podium, jak co miesiąc, niesamowicie zażarta. Czerwiec przyniósł ze sobą sporo twórczości, zarówno amatorzy prozy, jak i poezji mogli przebierać do woli. Erynianie zagłosowali, całe szczęście obyło się bez krwi i ofiar w ludziach. Wyłowiono nawet kilka perełek! W kategorii Proza zatriumfowała dobrze wszystkim znana 411, uzyskując znaczną (jak na realia Erynie) przewagę punktową. Pani z Niemiec oczarowała czytelników opowieścią o bliżej nieokreślonym chitynowym stworzeniu. (tekst oznaczony gwiazdką)Za nią uplasował się i pewnie rozgościł na drugim stopniu podium pan psoku, którego tekst „Te kwiaty tak same, czy ktoś je podlewa?” już kilka dni po publikacji wywołał skrajne emocje, dzieląc komentatorów na zwolenników i przeciwników stylu autora. Sympatycy widać wzięli sprawy w swoje ręce!
Na dalszych pozycjach takie tęgie głowy jak: Patka, kate-rama, młoda wiekiem i stażem Miggy, stary wyjadacz piccolo i zamykający stawkę, ale za to jak - dwoma tekstami - Ponocjusz.
W kategorii Poezja ścisk, aż boli. Podium musiało zostać poszerzone, a laureatom już na wstępie zaczęto wpajać cudowny dźwięk wyrażenia ex aequo. Bezapelacyjnie pierwsze miejsce należy się Nikołajowi za wiersz „Smak” oraz dziewczynce za „trafiony”. Panowie (tak, tak, dziewczynka to facet) uzyskali po 4 głosy i nie robiąc większych scen, przyjęli swoją równość wobec siebie.
Na drugi stopień podium proszono parami, belka nie została technicznie przystosowana do przyjęcia tak dużej liczby zwycięzców. W pierwszej parze Odonate, w jej dłoni karteluszka z uznanym „Co widział robak utopiony w ropie”, tuż obok Louis Corbeau, co karteluszki niestety zapomniał. Trudno nie docenić uniwersalności nazwy, „ten wiersz” niechaj zostanie nagrodzony gromkimi brawami! (Szczwany lis z tego Louisa: nie pozwólcie dzieciakom wypowiadać się na temat poezji bez znajomości tytułów, za kwestie typu „ten wiersz, no wiesz, ten...” już sypią się wyroki o naruszenie praw autorskich)
Kolejna para i znowuż chłopczyk i dziewczynka. Rafał Bielański na ustach wszystkich, w poczet twórców całkiem niedawno wpisany, tym razem doceniony za wiersz „balonikowanie”. O „na boga”, byłbym zapomniał o kresowiaku, co się w czerwcu również wsławił, a właściwie wsławiła. (wskazane zamienić się nickami z dziewczynką) Aplauz dla tej pani!
Wśród wyróżnionych również: 411, Miggy (wszechstronnie uzdolnione kobieciny!) oraz Varietes.
Nie byłoby całej tej zabawy, gdyby publikowane teksty nie były należycie komentowane. Większością głosów zdecydowaliście, że tytuł komentatora miesiąca w czerwcu należy się (znającemu się na poezji, jak mało kto) Vatisowi.
Zwycięzcom i wyróżnionym gratulujemy, głosującym zaś dziękujemy za fatygę i oddane głosy. Pamiętajcie, już pierwszego sierpnia kolejny KM!
Komentarze
Tabelka taka jakaś nijaka, ale tekst w porządku. Dobrze, żeś się wziął do pracy, szkoda, że dopiero teraz... ;)